Dlaczego polskie media tak wiele złego piszą o Rosji?

Rossia.pl | Prawdziwe, a nieznane
 

    Wszyscy wiedzą, ze Polska jest krajem z silną, rozwiniętą gospodarką. Polskie towary są konkurencyjne i cieszą się powodzeniem w Europie.
    Wszyscy wiedzą, że w Polsce jest niski poziom bezrobocia. Każdy absolwent wyższej uczelni może znaleźć dla siebie dobrą pracę z dobrymi zarobkami.
    Wszyscy wiedzą, że w Polsce jest niski poziom przestępstw. Polacy nie się boją chodzić po ulicach nawet późno wieczorem, nie się boją puszczać swoich dzieci dniem do szkoły, i nie ma po co przychodzić po nie po zakończeniu lekcji. W kraju prawie nie ma złodziei i kieszonkowców.
    Wszyscy wiedzą, że polscy politycy są najbardziej uczciwymi politykami w Europie, i dbają tylko o dobro narodu, a nie o własną kieszeń. A korupcja w kraju od dawno została pokonana.

    To wszyscy wiedzą. Dlatego biednym polskim dziennikarzom pozostało pisać tylko o tym, jak dobrze jest żyć w Polsce. A kiedy trzeba napisać o czymś złym – muszą szukać przykładów w państwach sąsiednich, na przykład w Rosji.
    Polskim politykom już nie ma co ulepszać we własnym kraju. Dlatego oni dążą do rozpowszechnienia ich dobra na inne państwa, na przykład na Rosję. Bo polskim politykom udało się zrobić z Polski kwitnące i miodem opływające państwo, więc oni mogą podzielić się doświadczeniem z innymi.

    Drogi czytelniku! Zgadzasz się z tym, co napisałem?

    A może przyczyna kryje się w tym, że polscy politycy po prostu nie mogą albo nie chcą nic robić we własnym kraju? Aby odciągnąć uwagę społeczeństwa od myśli o tym, opowiadają straszne historie o horrorze w Rosji?

    Kiedy byłem mały, i dostawałem dwóje w szkole, wracając do domu najpierw opowiadałem rodzicom o tym ile dwój dostali moi koledzy. Myślałem, że na tle innych moja dwójka będzie zbytnio zauważona, i rodzice nie będą na mnie krzyczeć.
    Ale ojciec zaczynał mnie pytać o to, kto w klasie dostał piątki. A potem pytał – dlaczego ja nie odrobiłem lekcji. I musiałem przyznać się, że zamiast tego, by odrabiać zadania domowe, grałem w piłkę nożną.

    Być może nastał czas przestać żyć pod hasłem „to nic, że u nas jest tak źłe, są państwa, w których jest gorzej”, i rozpocząć równać do państw, w których żyje się lepiej?
    Może dosyć już słuchać opowiadań polityków o tym, jak źle jest w Rosji, a zapytać – kiedy w Polsce będzie lepiej?
    Kto wie, kto wie...

Nieznany autor